6 lipca | w drodze

00:16:00

6 lipca rano Izabela Czartoryska opuściła Wrocław i udała się w dalszą drogę w kierunku Cieplic. Zanim jednak dotarła do miejsca kolejnego postoju, zanotowała kilka uwag odnośnie zwyczajów i tradycyjnych zabaw mieszkańców dolnośląskich wsi. Warto przypomnieć sobie jedną z nich zwaną świętem kura, odbywający się zawsze w pierwszych dniach lipca.

Tak opisuje to Autorka Dziennika: Na drugiej stacji pocztowej w uroczej okolicy ujrzeliśmy na świeżo skoszonej łące tłum wieśniaków i wieśniaczek porządnie i czysto ubranych, stojących w grupkach. Raczyli sie chłodnikami i bawili się przy muzyce. (...) w ogólnej zabawie brały udział sąsiadujące ze sobą wsie. Osią zainteresowania był kur umieszczony na szczycie słupa – trzeba go było dosięgnąć kijem, mając zawiązane oczy. Każde potknięcie zdwajało radości śmiechy.

Może zainteresuje Cię również?

0 komentarze