11 sierpnia | Lisia sztolnia

04:06:00

11 sierpnia Izabela Czartoryska odbyła uroczą wycieczkę do kopalni węgla urządzonych według angielskiego systemu.

Lisa Sztolnia współcześnie / fot. Lotharson

Wizytę w kopalni opisuje następująco: (...) weszliśmy do barki – było nas razem dwanaście osób. Płynęliśmy strumieniem czy podziemnym kanałem o powierzchni pól mili niemieckiej. Wszystko było rzęsiście oświetlone, poprzedzała nas piękna muzyka na innej barce. Po przybyciu do kopalni, gdzie było dość obszerne wgłębienie, znaleźliśmy bardzo piękny salon. Wszystko było umajone zielenią i rzęsiście iluminowane. W głębi transparent przywitał nas słowami, którymi górnicy pozdrawiają zawsze tych, których ujrzą lub spotkają; są to dwa słowa: "Szczęść Boże", co jest równoznaczne z życzeniem: "wróć stąd szczęśliwie i bezpiecznie". Wyrazy te jarzyły się w głębi ślicznego salonu, pośrodku którego stał wytwornie nakryty stół z lodami, ciastkami, winem, herbatą i owocami. (...) Byliśmy 200 sążni pod ziemią, rzęsiście oświetleni, otoczeni kwiatami i wróciliśmy wesoło przy dźwiękach obojów i klarnetów, wyraziwszy wdzięczność aranżerom tej wystawy.

O początkach Wałbrzycha wiemy niewiele, w średniowieczu zaistniał jako miasteczko tkaczy i znajdował się w rękach rodziny von Czettritz. O jego ważności dla Dolnego Śląska zadecydowały bogactwa naturalne – stał się ważnym punktem na śląskiej mapie wraz z rozwojem górnictwa. Ale do tego upłynąć musiało jeszcze sporo czasu. W drugiej połowie XVI wieku nastąpiło wprawdzie uruchomienie pierwszej kopalni, ale w leżącym nieopodal Białym Kamieniu, póki co w Wałbrzychu (a właściwie Waldenburgu) nadal parano się głównie tkactwem.

W kwietniu 1738 roku dotychczasowi właściciele sprzedali Wałbrzych hr. von Hochbergowi, niespełna pół wieku później powstały kopalnie "Graf Hochberg" i "Johannes", koksownia oraz inspektorat górniczy. Po buncie tkaczy w roku 1793 ich pozycja słabła na rzecz pozycji górników, górnictwu też miasto zawdzięczało poprawę sytuacji materialnej w kilka lat po wspomnianym buncie.

W roku 1815, zatem w czasach, gdy wizytowała te strony Izabela Czartoryska, w Wałbrzychu i jego najbliższej okolicy pracowało już blisko tysiąc górników, a niewielkie miasteczko stało się czołowym ośrodkiem przemysłu ciężkiego na Dolnym Śląsku.

Plan wałbrzyskich pól górniczych w 1815 roku

Z opisu zamieszczonego w Dzienniku wynika, że Czartoryska zwiedzała tzw. Lisią Sztolnię, którą zaczęto drążyć w 1791 roku, zaś pomysłodawcą tego rozwiązania (sztolnie i transport węgla łodziami) był Friedrich Wilhelm von Reden. Od samego początku jej istnienia mogli wchodzić do niej turyści, toteż wizyta Czartoryskiej nie była niczym dziwnym – przed nią był tutaj m.in. Fryderyk Wilhelm II oraz John Quincy Adams, wówczas ambasador USA w Berlinie.

Turyści w strojach górniczych przed wejściem do Lisiej Sztolni w II połowie XIX wieku / rys. C. Häberlin

Może zainteresuje Cię również?

0 komentarze